Ale duszno!
Dzisiaj w Polsce temperatura sięgała niemal 40 stopni. A ja właśnie
wyciągnęłam z szafy ciepłe swetry i włożyłam je do walizki. Za tydzień ruszam w
poszukiwaniu przygód do płaskiego kraju, do Belgii, na cały rok. Wszystko to w
ramach Wolontariatu Europejskiego (EVS). Będę Wam tu opowiadać o tym pięknym
(mam nadzieję!) doświadczeniu, pisząc w 2 językach: po polsku i po francusku. Pierwszy
jest moim językiem ojczystym, w drugim jestem zakochana.
Zerwał się wiatr, może tej nocy w końcu popada…
Zerwał się wiatr, może tej nocy w końcu popada…
Douf, il fait douf ! Aujourd’hui, il a fait presque 40
degrés en Pologne. Et moi, je viens
de sortir de mon armoire des pulls bien chauds et je les ai mis dans ma valise.
Dans une semaine, je pars à l’aventure dans le plat pays, en Belgique. Cette
aventure, c’est le Service Volontaire Européen et ça va durer 12 mois. Peu à
peu, je vais vous raconter ici cette belle (j’espère !) expérience. Je vais
écrire dans 2 langues : en polonais qui est ma langue maternelle et en
français qui est la langue dont je suis amoureuse.
Le vent se
lève, peut-être va-t-il dracher cette nuit...
mikołovienne ! <3
OdpowiedzUsuńJak, JAK spakować się do jednej torby na pół roku? Po trzech przepakowaniach nadal brakuje mi dwóch cm do zamknięcia mojej walizki :( Ink
OdpowiedzUsuńGdybym ja to wiedziała... Wciąż mam kilka kg za dużo, a nie wszystko jest jeszcze spakowane... :(
Usuń